UTWÓR FOTOGRAFICZNY PRZEDMIOTEM PRAWA AUTORSKIEGO

W dobie Internetu coraz częściej mamy do czynienia z naruszeniem praw autorskich do fotografii. Wielokrotnie są to naruszenia nieumyślne, co nie oznacza, że nie zawinione. Użytkownicy Internetu nie zdają sobie bowiem sprawy, że zdjęcia znalezione za pośrednictwem wyszukiwarki wcale nie są ‘darmowe’, tylko dlatego, że ktoś (nawet autor) umieścił je w sieci. Jest to częsty błąd, który może powodować konsekwencje, przede wszystkim w postaci konieczności zapłaty autorowi stosownego odszkodowania. Pamiętać należy, że: ”Do stwierdzenia niedbalstwa (winy nieumyślnej) wystarczy, że sprawca przewidywał możliwość wystąpienia szkodliwego skutku, lecz bezpodstawnie przypuszczał, że go uniknie albo że skutku takiego nie przewidział, chociaż mógł i powinien był przewidzieć.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 14 września 2012 roku, I ACa 595/2012, LexPolonica nr 3998159).

Pozyskując zdjęcia z Internetu każdy z nas powinien zdawać sobie sprawę, że nie jest to bezpieczne źródło, jeżeli chodzi o prawa autorskie, o ile oczywiście danego zdjęcia nie objęto licencją o charakterze powszechnym i nieodpłatnym. Wykorzystanie zatem zdjęcia w ten sposób powoduje, że mamy do czynienia z zawinionym naruszeniem praw autorskich, a to skutkuje obowiązkiem zapłaty trzykrotności stosownego wynagrodzenia dla twórcy.

UTWÓR FOTOGRAFICZNY W ŚWIETLE POPRZEDNIEJ USTAWY REGULUJĄCEJ PRAWA AUTORSKIE

W przypadku oceny utworów fotograficznych w kontekście ochrony prawa autorskiego zasadnym jest sięgnięcie w pierwszej kolejności do przepisów mających walor głównie historyczny (choć oczywiście zdarzają się dzieła podpadające pod ten reżim prawy), z uwagi na pewne mity, które powstały wokół tego rodzaju dzieł.

Aktualnie w polskim systemie prawnym obowiązuje ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej PrAut). Poprzednią regulacją była ustawa z dnia 10 lipca 1952 roku o prawie autorskim (dalej dawne PrAut).

Zgodnie z art. 2 § 1 dawnego PrAut utwór, wykonany sposobem fotograficznym lub do fotografii podobnym, jest przedmiotem prawa autorskiego, jeżeli na utworze uwidoczniono wyraźnie zastrzeżenie prawa autorskiego. Przedmiotowa regulacja wymuszała zatem oznaczanie w sposób nie pozostawiający wątpliwości, że twórca chce dany utwór objąć ochroną prawną. Poza tym tego rodzaju utwór musiał odznaczać się samodzielnością twórczą i inwencją. Tzw. nota copyright nie wystarczyła, jednakże była warunkiem sine qua non objęcia danego dzieła ochroną.

Nadto art. 2 § 2 dawnego PrAut wymagał oznaczenia daty wykonania utworu, jednakże jej brak pociągał za sobą jedynie skutek przerzucenia na autora ciężaru udowodnienia tego, że osoby trzecie wiedziały, że czas trwania prawa autorskiego jeszcze nie upłynął.

Czy przepis art. 2 § 1 dawnego PrAut ma aktualnie jakiekolwiek znacznie? Otóż tak. Pomimo że obecna ustawa przewiduje ochronę utworów fotograficznych w sposób odmienny, o czym będzie mowa w dalszej części artykułu, przepisy dawnego PrAut nadal mają zastosowanie do dzieł powstałych w czasie obowiązywania tego właśnie prawa. Bardzo istotne znacznie ma w tym względzie orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia z dnia 6 czerwca 2002 r. (I CKN 654/2000, LexPolonica nr 361629): „Przewidziane w art. 124 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Tekst jednolity: Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904 ze zm.) odnowienie i przedłużenie zakresu ochrony autorskich praw majątkowych dotyczy tylko takich praw, które według ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim (Dz. U. 1952 r. Nr 34 poz. 234 ze zm.) przysługiwały twórcy, lecz na skutek upływu czasu wygasły.”. Jeżeli zatem dzieło fotograficzne powstało pod rządami dawnego PrAut i pomimo wykazywania cech twórczych nie zostało objęte notą copyright, to przepisy przejściowe PrAut nie powodują odnowienia praw autorskich, jak to ma miejscu w przypadku innych dzieł, np. literackich. Tego rodzaju utwory należą zatem do tzw. domeny publicznej, co oznacza, iż można z utworów tych korzystać bez zezwolenia twórcy. 

UTWÓR FOTOGRAFICZNY W ŚWIETLE AKTUALNEJ REGULACJI PRAWNEJ

W poprzedniej ustawie zaproponowano zatem bardzo swoistą ochronę dla utworów fotograficznych. Nie tylko obarczono twórców obowiązkiem zamieszczania not copyright i daty powstania utworu, ale także przewidziano krótszy, bo dziesięcioletni (zasadą było dwadzieścia pięć lat) okres powodujący wygaśnięci autorskich praw majątkowych. Utwory fotograficzne chronione były zatem w zdecydowanie mniejszym stopniu, niż inne dzieła.

Aktualnie obowiązująca ustawa nie wprowadza w tym względzie rozróżnienia. Pomijam specyfikę utworów komputerowych i audiowizualnych, które doczekały się pewnych odstępstw. Utwory fotograficzne chronione są aktualnie tak samo, jak dzieła literackie czy muzyczne.

Zgodnie z art. 1 ust. 1 PrAut przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Powyższa regulacja oznacza, że wszystko, co zostało stworzone i posiada tzw. indywidualne piętno autora podlega ochronie prawa autorskiego.

Wbrew zatem odmiennym przekonaniom niektórych osób, aktualnie utwór fotograficzny podlega ochronie niezależnie od tego, czy autor wprowadził stosowne zastrzeżenie (tzw. notę copyright). Przekonanie to wynika być może z przepisów uprzednio obowiązującej ustawy, co jednak nie ma jakiegokolwiek znacznie przy ocenie tego, czy naruszenie prawa było zawinione.

Znaczenia w powyższym kontekście nie posiada również to, jakie walory artystyczne przedstawia dane dzieło. Może być to utwór o bardzo niskim poziomie artystycznym, ale jednocześnie posiadający ów indywidualny charakter przesądzający o istnieniu ochrony prawa autorskiego. Jakość dzieła będzie miała rzecz jasna znaczenie przy ustalaniu stosownego odszkodowania za naruszenie praw autorskich.

Istotny nie jest również przedmiot fotografii. Prawo autorskie chronić będzie zarówno fotografie poszczególnych osób, zbiorowości, krajobrazów, budynków czy nawet przedmiotów o przeznaczeniu handlowym. Ten ostatni przedmiot fotografii ma aktualnie bardzo duże znacznie w dobie aukcji internetowych, na których użytkownicy sprzedając przedmioty często korzystają ze zdjęć dostępnych w Internecie. Dostępnych, lecz niekoniecznie objętych nieodpłatnymi licencjami czy też znajdujących się w tzw. domenie publicznej.

W kontekście utworów fotograficznych należy poczynić jednak pewien wyjątek. Przedmiotem prawa autorskiego nie będą zdjęcia, których wykonanie zostało w ścisły sposób określone. Do tej kategorii zaliczymy przede wszystkim zdjęcia legitymacyjne, np. do paszportów. Moim zdaniem zdjęcia te mogą jednak stać się przedmiotem prawa autorskiego, jeżeli autor dokonałby tzw. obróbki dokonanej fotografii i nosiłoby to cechy twórcze. Jest to jednak teza kontrowersyjna biorąc pod uwagę fakt, że wykonanie tego rodzaju zdjęć regulowane jest powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.

Pomocne przy ocenie tego, czy dane zdjęcie stanowi przedmiot prawa autorskiego może być orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 2002 roku (III CKN 1096/00, LexPolonica nr 359567): "Przyjmuje się, że za "twórczość" w rozumieniu art. 1 ust. 1 PrAut można uznać w dziedzinie fotografii artystycznej świadomy wybór momentu fotografowania, punktu widzenia, kompozycji obrazu (kadrowania), oświetlenia, ustalenia głębi, ostrości i perspektywy, zastosowania efektów specjalnych oraz zabiegi zmierzające do nadania fotografii określonego charakteru, elementy te bowiem nadają fotografii indywidualne piętno, konieczne dla uznania istnienia utworu w rozumienia Prawa autorskiego.". Nie tylko zatem twórcza praca z aparatem powoduje, że zdjęcie może być uznane za utwór w rozumieniu PrAut. Istotna może być bowiem również tzw. obróbka zdjęcia, np. kadrowanie czy też szparowanie (istotne dla fotografii o przeznaczeniu handlowym).

Zapomnieć nie można również o jednej bardzo istotnej zasadzie. W doktrynie prawa autorskiego przyjmuje się, iż podstawowym ratio legis ustawy o prawie autorskim i prawie pokrewnym jest ochrona twórcy. Powstałe wątpliwości należy tłumaczyć zatem na korzyść autora, co powoduje, że wykorzystanie z cudzych utworów powinno odbywać się z zachowaniem daleko posuniętej ostrożności.

MAREK MIECZNIKOWSKI
RADCA PRAWNY

Powrót